usługi IT · automatyzacje · AI

Mniej ręcznej pracy
więcej czasu na firmę

Sprawiam, że nie musisz wklepywać tego samego po kilka razy ani po miesiącach przekopywać się przez segregatory. Łączę programy, których już używasz, tak żeby przekazywały sobie dane same — a dane firmy zostają u Ciebie.

Siedziba w rejonie Ingolstadt/Regensburg. Na wdrożenie dojadę, bieżąca opieka zdalnie. Po polsku i niemiecku; korespondencja także po angielsku.

Praktyk, nie sprzedawca: to, co oferuję, prowadzę na co dzień — w niemieckiej firmie e-commerce i na własnych serwerach.

własne serwery od lat w codziennym użyciudyplom IT uznany w DE (IHK FOSA)

Usługi

Robię trzy rzeczy i każdą można zamówić osobno:

  • komputer u Ciebie albo maszyna wynajęta tylko dla Twojej firmy — dane i programy zostają tam;
  • Twoje dokumenty w jednym miejscu, z czatem, który w nich szuka i pokazuje, skąd wziął odpowiedź;
  • połączenie programów, których już używasz, żeby przekazywały sobie dane same.

Od komputera zaczynamy tylko wtedy, gdy ten dzisiejszy nie wystarcza albo dane nie mogą wyjść z firmy.

Dane firmy zostają u Ciebie

problem

Ważne papiery firmy leżą w kilku usługach w internecie, o których zasadach decyduje ktoś inny — a co miesiąc dochodzi kolejny abonament. Przy każdym pomyśle na AI wraca to samo pytanie: czy wolno mi tam wrzucić nasze dokumenty?

co robię

Stawiam i utrzymuję firmowy serwer z narzędziami : czuwam nad usługami, robię kopie zapasowe i sprawdzam próbą, czy da się z nich odtworzyć. Dane zostają tam, gdzie masz do nich dostęp i gdzie wiesz, kto je widzi.

w praktyce

Tak samo działają moje własne serwery, opisane publicznie na tetes.pl — codziennie sprawdzam, czy usługi chodzą, robię kopie i próbuję z nich odtworzyć dane.

Własne miejsce na dane

Asystent AI, który zna dokumenty firmy

problem

Instrukcje, procedury i odpowiedzi na częste pytania są porozrzucane po PDF-ach, mailach i notatkach. Nikt nie wie, gdzie leży aktualna wersja.

co robię

Tworzę asystenta, który wyszukuje właściwy fragment dokumentu i odpowiada prostym językiem, pokazując źródło. Najwięcej pracy to uporządkowanie dokumentów, nie sama AI — i mówię to od razu, bo od tego zależy, czy odpowiedzi będą coś warte.

w praktyce

Demo poniżej działa na tej samej zasadzie — możesz je zapytać o moje artykuły i wdrożenia. Jest zaprojektowane tak, żeby przy braku dopasowania odpowiedzieć „nie znalazłem” zamiast zgadywać. To świadoma decyzja, nie efekt uboczny: za treści, które firma pokazuje klientowi, odpowiada ona sama — także wtedy, gdy napisał je jej asystent.

Dokumenty firmy

Mniej przepisywania między systemami

problem

Ktoś przepisuje dane ze sklepu do arkusza, z maila do systemu albo ręcznie przygotowuje ten sam raport co tydzień.

co robię

Łączę istniejące systemy tak, żeby informacja przechodziła sama: sklep, magazyn, poczta, faktury, arkusze.

w praktyce

Takie automatyzacje prowadzę produkcyjnie od lat — w firmie e-commerce i we własnej infrastrukturze.

Integracje i wyjątki

Dla kogo to jest

To dla Ciebie, jeśli…

  • masz małą lub średnią firmę i procesy, które zjadają godziny na przepisywanie, szukanie i sklejanie danych,
  • chcesz, żeby dane firmy zostały pod Twoją kontrolą — na sprzęcie, który stoi u Ciebie, albo na wynajętej maszynie tylko dla Was,
  • wolisz zacząć od małego, policzalnego wdrożenia zamiast wielomiesięcznego projektu.

To nie dla Ciebie, jeśli…

  • szukasz najtańszej oferty z gotowym cennikiem na wszystko — pracuję na stałych cenach ustalanych po rozmowie o konkretnym procesie,
  • potrzebujesz dużego zespołu na wczoraj do projektu korporacyjnego — działam solo i biorę taki zakres, jaki realnie dowiozę.

Konkretne efekty

Przykłady rozwiązań, które pokazują mój styl pracy: najpierw problem i czas tracony przez ludzi, potem małe wdrożenie, które można sprawdzić w praktyce.

problem

Funkcje AI zwykle oznaczają wysyłanie firmowych danych do chmury i kolejny abonament co miesiąc.

wdrożenie

Model AI chodzi na tym samym komputerze, który stawiam u klienta — nie wysyła treści na zewnątrz i nie odpytuje żadnej usługi w internecie.

efekt

Rok w codziennym użyciu. Zero opłat za API i licencje — bo nie ma czego odpytywać ani czego licencjonować.

02

Dokumenty, które da się znaleźć

Case study w przygotowaniuZamów to u siebie →

problem

Faktury, pisma i skany lądują w folderach, mailach albo segregatorach. Po kilku miesiącach trudno znaleźć konkretny dokument.

wdrożenie

Cyfrowe archiwum rozpoznaje tekst na skanach i zdjęciach, więc dokumentu szukasz po treści, dacie albo rodzaju — nie po nazwie pliku. Tagi i przypisania konfiguruję pod dokumenty firmy; z czasem system nadaje je coraz trafniej sam.

efekt

Dokument można znaleźć po kilku słowach zamiast ręcznie przekopywać foldery i załączniki.

03

Procesy, które wykonują się same

Jak to zbudowałem →Zamów to u siebie →

problem

Te same dane trzeba przepisywać między sklepem, pocztą, arkuszem i systemem faktur. Każdy ręczny krok to opóźnienie albo pomyłka.

wdrożenie

Automatyzacja łączy istniejące narzędzia i wykonuje powtarzalne kroki sama, a przy błędzie informuje człowieka.

efekt

831 razy w ciągu siedmiu dni proces ruszył sam, bez pilnowania przez człowieka (pomiar 22.08.2026).

Jak to wygląda w konkretnej firmie?

Rozwiń branżę najbliższą Twojej. Pokazuję, co system robi krok po kroku — z narzędzi, których używam na co dzień. To nie są opisy wdrożeń u klientów, tylko przebiegi, które da się u Ciebie uruchomić. Ile na tym zyskasz, zależy już od Twojej firmy.

Warsztat samochodowyZapytania z trzech miejsc na jednej liście — i przypomnienie, gdy klientowi mija rok od przeglądu.

jak jest dziś

Zapytania przychodzą telefonem, mailem i przez Facebooka. Część zostaje na kartce, część w głowie. Klient, który był rok temu, nie wraca, bo nikt mu nie przypomniał.

co robi system

  1. Maile i wiadomości z Facebooka trafiają na jedną listę same; telefon dopisujesz jednym kliknięciem albo dyktujesz w drodze.
  2. Jeśli zapytanie leży bez odpowiedzi dłużej, niż ustalisz, system daje znać Tobie — nie klientowi.
  3. Przy każdym aucie zapisana jest data ostatniej usługi. Rok po wymianie oleju albo przed badaniem technicznym klient dostaje krótką wiadomość z propozycją terminu.

co z tego masz

Zapytania przestają leżeć w trzech miejscach naraz, a część klientów wraca sama, bo przypomnienie przyszło we właściwym tygodniu.

Sklep internetowyCeny i dostępność u dostawców i konkurencji sprawdzane co rano — jedna wiadomość zamiast trzydziestu zakładek.

jak jest dziś

Dostawca po cichu podnosi cenę albo wycofuje produkt. Dowiadujesz się o tym, gdy klient zamówił coś, czego nie ma, albo gdy marża zeszła do zera.

co robi system

  1. Co rano system przechodzi listę produktów, które wskażesz, i zapisuje ceny oraz dostępność — u dostawców i tam, gdzie sprzedaje konkurencja.
  2. Porównuje z wczorajszym stanem i sam odsiewa drobne wahania, żeby nie zasypać Cię szumem.
  3. Gdy coś naprawdę się ruszy, dostajesz jedną wiadomość: co, gdzie i o ile.

co z tego masz

O podniesionej cenie albo o produkcie wycofanym przez dostawcę wiesz zwykle rano — dla tych produktów, które wskazałeś do obserwacji.

Firma budowlanaZdjęcie i dwa zdania powiedziane na placu zamieniają się we wpis z datą, przypięty do zlecenia.

jak jest dziś

Dokumentacja powstaje wieczorem, po pracy, z pamięci i z kilkuset zdjęć w telefonie. Przy reklamacji po roku nikt nie wie, które zdjęcie jest z którego dnia.

co robi system

  1. Na placu robisz zdjęcie i mówisz dwa zdania do telefonu.
  2. System rozpoznaje mowę, dopisuje datę i miejsce z telefonu, i przypina wpis do konkretnego zlecenia.
  3. Wszystko z jednego zlecenia leży razem i da się przeszukać po treści, a nie po nazwie pliku.

co z tego masz

Wpis powstaje na placu, a nie wieczorem z pamięci — i przy sporze o usterkę sięgasz po datowany zapis.

Gabinet albo biuroPytasz zwykłym zdaniem, dostajesz odpowiedź i dokument, z którego pochodzi.

jak jest dziś

Procedurę zna jedna osoba. Gdy jej nie ma, reszta zgaduje albo dzwoni do klienta po coś, co firma dawno ustaliła.

co robi system

  1. Skierowania, wyniki, umowy i instrukcje trafiają do jednego miejsca — także skany i zdjęcia, bo tekst z nich jest odczytywany.
  2. Przy każdym dokumencie widać, kiedy trafił do zbioru i która wersja jest najnowsza. Starsze zostają, ale są oznaczone jako nieobowiązujące.
  3. Pytasz zwykłym zdaniem: „od kiedy obowiązuje ten cennik?” — dostajesz odpowiedź i link do dokumentu, z którego pochodzi.

co z tego masz

Nowa osoba nie musi pytać nikogo, a przy odpowiedzi widzi, z której wersji dokumentu pochodzi.

GastronomiaNowa opinia trafia do Ciebie od razu, z gotowym szkicem uprzejmej odpowiedzi.

jak jest dziś

Opinie z Google i portali zauważasz po tygodniu, a wtedy odpowiedź wygląda jak wymuszona. Nowy gość czyta pięć ostatnich i to one decydują, czy zarezerwuje stolik.

co robi system

  1. Nowa opinia z Google i z portali trafia do Ciebie kilka minut po wystawieniu.
  2. Razem z nią przychodzi szkic odpowiedzi — do przeczytania i poprawienia, nie do wysłania w ciemno.
  3. Przy opinii zostaje ślad, kto i kiedy odpowiedział, więc nic nie zostaje bez reakcji przez przypadek.

co z tego masz

Odpowiadasz tego samego dnia, kiedy to jeszcze ma znaczenie — zamiast zauważyć komentarz po tygodniu.

Nie ma Twojej branży? Napisz — sprawdzę, co da się usprawnić →

Zapytaj moją stronę

Żywe demo: asystent AI odpowiada na pytania o moje wdrożenia i artykuły, a przy odpowiedzi pokazuje źródła.

Pytania przetwarza model AI (Cloudflare Workers AI) wyłącznie w celu odpowiedzi; nie są zapisywane. Nie podawaj danych osobowych.

Taki sam asystent może odpowiadać na pytania o dokumenty Twojej firmy.

Jak pracuję

  1. 1

    Krótka rozmowa o konkretach

    Pytam o kilka prawdziwych rzeczy z Twojej firmy: gdzie ucieka czas, gdzie giną papiery, co powtarza się co tydzień. 30–45 minut, zdalnie, za darmo. Po rozmowie dostajesz na piśmie 1–3 pomysły, od czego zacząć — albo uczciwe „tu nie ma czego automatyzować”, jeśli tak wyjdzie.

  2. 2

    Mały plan, bez slajdów

    Potem proponuję jedną albo dwie małe rzeczy do zrobienia na próbę. Przy każdej piszę, co zrobię, do kiedy i za ile — jedna cena, bez licznika godzin i bez prezentacji na pięćdziesiąt slajdów. Pewnie znasz historie o systemie kupionym w ciemno: setka funkcji, z których nikt nie korzysta, i nic nie da się poprawić ręcznie. Dlatego zaczynam od czegoś małego, co możesz sprawdzić i odrzucić.

  3. 3

    Wdrożenie

    Zdalnie albo na miejscu — w regionie Ingolstadt/Regensburg dojazd jest wliczony w cenę.

  4. 4

    Opieka albo przekazanie

    Na koniec wybierasz: albo prowadzę to dalej za stałą kwotę miesięczną, albo przekazuję Ci całość z dokumentacją i nie jesteś ode mnie zależny. Ceny obu wariantów masz niżej.

Opieka po wdrożeniu — dobrowolna, dwa warianty

W obu wariantach, poza godzinami

Aktualizacje, sprawdzanie, czy usługi działają, kopie zapasowe i próba odtworzenia z nich danych. To chodzi samo albo robię to ja — i nie zjada Twoich godzin.

Godziny to mój czas na Twoje sprawy

149 €/mies.
pół godziny miesięcznie na zmiany i pytania. Odpowiadam do dwóch dni roboczych.
349 €/mies.
dwie godziny miesięcznie, odpowiedź do jednego dnia roboczego, krótki raport co miesiąc i umówione okno na planowe zmiany.

Większa robota poza tym to osobna wycena — podaję cenę, zanim zacznę. Opieki nie musisz brać: mogę przekazać Ci system z dokumentacją i prowadzi go, kto zechcesz.

W Bawarii działa Digitalbonus w dwóch wariantach: Standard z niższym limitem i Plus do 30 000 € dla przedsięwzięć szczególnie innowacyjnych; program potrwa do końca 2027 roku. Trzy rzeczy warto wiedzieć wcześniej — wniosek składa się wyłącznie cyfrowo przez firmowe konto ELSTER, dofinansować można tylko przedsięwzięcie jeszcze nierozpoczęte, a nie każdy zakup jest kosztem kwalifikowanym. Środki idą miesięcznymi pulami, więc nabór bywa okresowo zamknięty.

Pytania i odpowiedzi

Krótkie pytania, konkretne odpowiedzi — w kolejności, w jakiej klienci naprawdę o to pytają.

Ile to kosztuje? Czy potrzebuję drogiego sprzętu?

Ceny wdrożenia nie podam z góry, bo zależy od tego, co ma robić — podaję ją po rozmowie i jest wtedy jedna, stała, bez licznika godzin. Sprzęt to osobna, jednorazowa rzecz: na start zwykle wystarcza mini-komputer bez karty graficznej, czyli kilkaset euro, i zostaje u Ciebie. Więcej dokumentów albo cięższe modele AI wymagają mocniejszej maszyny — mówię o tym przed zakupem, nie po. Miesięczna opieka jest dobrowolna i kosztuje 149 € albo 349 €; co obejmuje, opisuję niżej.

Czy moje dane są bezpieczne? Gdzie to wszystko działa?

Domyślnie rozwiązanie działa na serwerze firmy albo w prywatnej chmurze w UE. Jeśli dane nie mogą opuszczać firmy, używam lokalnych modeli AI, czyli takich, które działają bez wysyłania treści do zewnętrznej usługi. Zewnętrzne API tylko wtedy, gdy klient świadomie się na to zgadza i charakter danych na to pozwala. Jeśli przetwarzam dane osobowe na Twoje zlecenie, potrzebne do tego ustalenia zapisujemy na piśmie. Opisuję, gdzie technicznie leżą dane i jakie usługi biorą w tym udział; ocena prawna należy do Twojego doradcy.

Czy jak wdrożę AI, to dojdą mi jakieś obowiązki?

W materiałach reklamowych często pada „obowiązek szkoleń od sierpnia 2026”. To wprowadza w błąd. Art. 4 unijnego aktu o sztucznej inteligencji obowiązuje od 2 lutego 2025. Od 27 lipca 2026 wymaga działań wspierających rozwój kompetencji AI u osób, które pracują z takimi systemami na zlecenie firmy; nie trzeba przy tym gwarantować konkretnego poziomu u każdej osoby z osobna. Przepis nie nakazuje żadnego konkretnego szkolenia ani nie mówi, że jedno szkolenie zawsze wystarczy. Przy wdrożeniu dokumentuję przeszkolenie techniczne i granice systemu. Jakich dalszych działań potrzebuje akurat Twoja firma, ustal ze swoim doradcą prawnym lub od ochrony danych.

E-faktura — czy to mnie dotyczy i co muszę zrobić?

Wszystko zależy od tego, czy faktury wystawiasz, czy głównie je dostajesz. Jeśli prowadzisz sklep i fakturujesz firmy — może się okazać, że Twoje faktury muszą wychodzić w formacie, który system po drugiej stronie odczyta sam. Czy i od kiedy to Ciebie dotyczy, zależy od kraju, skali i rodzaju sprzedaży — ustal to ze swoją księgowością. Technicznie PDF tego nie spełnia, nawet ładny. Tu zwykle jest realna robota do wykonania w samym sklepie i to jest mój teren: sklepami zajmuję się od lat. Jeśli faktury głównie przyjmujesz, a księgowość prowadzi biuro — Twoja część jest mała. Sprowadza się do tego, żeby nie skasować pliku z danymi — to on jest właściwą fakturą, nie wydruk. Raz przychodzi jako osobny plik XML, raz jest schowany w środku PDF-a, więc po samym „ładnym PDF-ie” nie poznasz, czy fakturę da się wczytać maszynowo. Resztą zajmuje się biuro i zwykle robi to dobrze. Terminy i progi zależą od obrotu i rodzaju działalności, a przez najbliższe lata jeszcze się zmieniają. Co dotyczy Twojej firmy, ustal ze swoim doradcą podatkowym — ja nie doradzam w sprawach podatkowych ani prawnych.

Czy moi pracownicy sobie z tym poradzą?

Od tego zależy powodzenie całości, więc traktuję to jako część pracy, nie dodatek. Zespół dostaje ekran, który wygląda jak zwykła aplikacja — pole na pytanie, formularz albo czat. Nie panel dla informatyka. Przechodzę z ludźmi przez to na spokojnie i zostawiam krótką instrukcję po polsku lub niemiecku, w cenie. Stronę techniczną biorę na siebie, w godzinach z wybranego pakietu; jeśli wyjdzie jej więcej, podaję cenę, zanim cokolwiek zrobię.

Jak wyglądają pierwsze dwa tygodnie współpracy?

W pierwszym tygodniu rozmawiamy i dostajesz na piśmie 1–3 pomysły — albo uczciwe „tu nie ma czego robić”. W drugim pokazuję pierwszą działającą wersję na żywo, o ile dostanę dostępy i dane są w znośnym stanie. Nie obiecuję daty, dopóki tego nie zobaczę; gdy coś się przeciąga, mówię od razu. Zanim zgodzisz się na płatny kawałek, możesz zrezygnować bez zobowiązań.

Ile trwa takie wdrożenie?

Termin podaję, kiedy zobaczę dane, dostępy i programy, które mają się połączyć — wcześniej zgadywałbym. Co mogę powiedzieć od razu: przy asystencie AI najwięcej czasu zjadają papiery, nie sama AI. Zawsze zaczynam od czegoś małego, co szybko widać w praktyce, i dopiero potem dokładam.

Jak wygląda wdrożenie asystenta AI na dokumentach firmy?

Najpierw porządkujemy dokumenty: instrukcje, PDF-y, eksporty z systemów, maile lub firmową wiki. Potem tworzę indeks, dzięki któremu system potrafi znaleźć właściwy fragment nawet wtedy, gdy pytanie jest zadane innymi słowami niż w dokumencie. Dopiero na końcu model AI układa odpowiedź i pokazuje źródła, z których korzystał. Technicznie nazywa się to , ale dla użytkownika ma działać prosto: pytasz, dostajesz odpowiedź i widzisz, skąd ona pochodzi.

Czym różni się wyszukiwarka od asystenta AI?

Wyszukiwarka pokazuje listę pasujących dokumentów — jak firmowe Google, ale rozumie znaczenie pytania, nie tylko pojedyncze słowa. Asystent AI idzie krok dalej: czyta znalezione fragmenty i układa krótką odpowiedź. Często warto zacząć od wyszukiwarki, bo szybciej widać, czy dokumenty są dobrze uporządkowane i czy system znajduje właściwe rzeczy.

Jak wygląda automatyzacja procesu?

Zaczynam od rozmowy o tym, co dziś robicie ręcznie: skąd przychodzą dane, kto je przepisuje, kto czeka na wynik. Potem buduję przepływ, który łączy systemy i wykonuje powtarzalne kroki samodzielnie. Ważna część to obsługa błędów: jeśli coś się nie uda, system ma dać znać człowiekowi, zamiast po cichu przestać działać. Na końcu zostaje dokumentacja i przekazanie, żeby proces był zrozumiały.

Czy muszę znać te technologie?

Nie musisz. Masz dostać coś, co działa, opis jak to działa i jasno powiedziane, co gdzie stoi — a nazwy narzędzi możesz spokojnie pominąć. Dobieram je do kłopotu, a nie kłopot do nich, i biorę takie, za które nie płaci się licencji. Gdyby ktoś kiedyś przejmował to po mnie, w dokumentacji znajdzie komplet: , między innymi , , , i .

O mnie

Nazywam się Mariusz Binczyk. Administruję systemami w niemieckiej firmie e-commerce: serwery i poczta, kopie zapasowe wraz z odtwarzaniem, sieć, wsparcie ludzi. Do tego sklepy na Shopware 6 i wewnętrzny asystent AI, który odpowiada na pytania z firmowych dokumentów — ten sam rodzaj systemu, który opisuję wyżej.

Sklepy i strony robię od 2008 roku. Dyplom uznany w Niemczech przez IHK FOSA, własna działalność od 2017. Prywatnie prowadzę własne serwery (): około 50 usług, które codziennie pilnuję, z kopiami zapasowymi i lokalnymi modelami AI. Wszystko opisuję publicznie.

Pracuję po polsku i niemiecku; dokumentacja i korespondencja także po angielsku.

Kontakt

Napisz, czym zajmuje się Twoja firma i co pochłania Wam najwięcej czasu — odpowiem z konkretnymi pomysłami, co da się zautomatyzować.

Dane z formularza służą wyłącznie do odpowiedzi na zapytanie (szczegóły: Ochrona danych).

albo napisz bezpośrednio: info@tetes.pl

Odpowiadam zwykle w ciągu 24 godzin w dni robocze.